Przejdź do zawartości

2026-09-21 MODEL WiEN-AUDIT™ - 17 - RAPORT SYGNALNY NR 010

21 września 2026 przez
2026-09-21 MODEL WiEN-AUDIT™ - 17 - RAPORT SYGNALNY NR 010
Mariusz Tkacz

MODEL WiEN-AUDIT™

RAPORT SYGNALNY NR 010/2026

WYDANIE SPECJALNE | 21 WRZEŚNIA 2026

TRYLOGIA: PIENIĄDZE → CENA → RYZYKO

CZĘŚĆ III — RYZYKO

KTO MIAŁ ZAROBIĆ,

A KTO MIAŁ PONIEŚĆ RYZYKO?

Trzy postępowania. Jedna inwestycja. Ten sam plac budowy.

CZĘŚĆ I — PIENIĄDZE

Zapytaliśmy:

kto miał dostęp do publicznych pieniędzy?

Analizowaliśmy oferty, wykonawców, dokumentację postępowania i decyzje Zamawiającego.

Nie wydawaliśmy wyroków.

Zostawiliśmy fakty faktami.

CZĘŚĆ II — CENA

Zapytaliśmy:

kto policzył cenę?

Zestawiliśmy wartość projektu z wartością kontraktu.

Pokazaliśmy, że:

4 223 895,72 PLN ≠ 2 214 000,00 PLN

ale jednocześnie bardzo wyraźnie powiedzieliśmy:

To nie są te same kategorie. Pytamy, co je łączy.

Bo różnica matematyczna nie jest jeszcze dowodem nieprawidłowości.

Jest początkiem analizy.

DZISIAJ DOCHODZIMY DO RYZYKA

Każda cena w budownictwie zawiera ryzyko.

Ryzyko gruntu.

Ryzyko dokumentacji.

Ryzyko robót dodatkowych.

Ryzyko organizacji.

Ryzyko czasu.

Ryzyko podwykonawców.

Ryzyko finansowania.

Ryzyko odpowiedzialności.

I w końcu:

ryzyko, że rzeczywistość na placu budowy okaże się inna niż rzeczywistość opisana w dokumentach.

Ktoś musi to ryzyko rozpoznać.

Ktoś musi je policzyć.

Ktoś musi je przyjąć.

A jeżeli nikt tego nie zrobi —

ryzyko nie znika.

Przechodzi dalej.

PIENIĄDZE → CENA → RYZYKO

I właśnie tutaj zamyka się nasze równanie.

PIENIĄDZE mówią, ile możemy wydać.

CENA mówi, za ile ktoś deklaruje wykonanie zadania.

RYZYKO odpowiada na pytanie:

co stanie się wtedy, kiedy założenia spotkają się z rzeczywistością?

To właśnie wydarzyło się na placu budowy.

Roboty rozpoczęto.

Powstał wykop.

Odsłonięto wybetonowane dno wykopu - ujawniono stan robót z 2020 roku (ETAP I).

Wykopano, wywieziono i zutylizowano "złom budowlany" (gruz, beton, kable, śmietnik budowy - zalegający w WYKOPIE od 2020 - (od 6 lat - od ETAPU I).

Pojawił się rzeczywisty "STAN ZERO" = STAN ISTNIEJĄCY.

Proces realizacji został przerwany - Powiatowy Konserwator Zabytków.

Uzyskano DECYZJĘ Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków + możliwość wykonania badań archeologicznych (II postępowanie).

Pytanie nasuwa się automatycznie: Dlaczego Gmina Świebodzin nie powiadomiła Konserwatora Zabytków o realizacji WYKOPU w roku 2020 (6 lat wstecz), dlaczego nie wezwała GEOLOGA (badania gruntu zostały podpięte z ETAPU I = 2020), nie zatrudniła ARCHEOLOGA, dlaczego zabetonowała dno WYKOPU ? I dlaczego wszystko zasypała "złomem budowalnym" i obowiązek uzyskania DECYZJI przerzuciła na ETAP II (II postępowanie) ? Dlaczego opisane FAKTY nie są odnotowane w Dzienniku Budowy ?

Dlaczego, w dniu wydania DECYZJI przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Zielonej Górze - Gmina Świebodzin odstąpiła od umowy z Generalnym Wykonawcą (Knurów) - czwartek 16. Lipiec 2026

I wtedy ryzyko przestało być pozycją w kalkulacji.

Stało się rzeczywistym kosztem.

A DZISIAJ?

III postępowanie zostało ogłoszone 17 sierpnia 2026 r.

Oferty miały zostać otwarte 2 września 2026 r. o godz. 9:15.

Termin związania ofertą określono do 1 października 2026 r.

Zamawiający przewidział również możliwość negocjacji ceny z maksymalnie trzema wykonawcami.

Jest 21 września 2026 r.

W publicznie dostępnych źródłach, które zweryfikowaliśmy na potrzeby tego wydania, nie odnaleźliśmy jeszcze informacji o wyborze wykonawcy.

I jednocześnie — według stanu naszej dokumentacji — nie nastąpiły czynności dotyczące pozostających po naszej stronie elementów procesu:

Dziennik Budowy — pozostaje do protokolarnego przekazania.

Dokumentacja budowy — pozostaje do uporządkowanego przekazania.

Ogrodzenie placu budowy — pozostaje na terenie inwestycji.

Koszt jego utrzymywania — nadal powstaje.

To są fakty, które dokumentujemy.

CISZA NIE JEST DOWODEM

To zdanie powinno być jednym z najmocniejszych w całej trylogii.

Cisza nie jest dowodem nieprawidłowości.

Ale w procesie inwestycyjnym cisza nie może zastępować decyzji.

Nie wiemy, dlaczego do dzisiaj nie nastąpiły określone czynności.

Nie przypisujemy nikomu intencji.

Nie wiemy, na jakim dokładnie etapie znajduje się ocena ofert lub ewentualne negocjacje.

Wiemy natomiast, że proces inwestycyjny pozostawia po sobie odpowiedzialność, dokumenty, majątek i koszty.

I właśnie dlatego pytamy.

CZTERY RZECZY, KTÓRE NADAL CZEKAJĄ

01 | DZIENNIK BUDOWY

Kto, kiedy i w jakim trybie przejmie dokument?

02 | DOKUMENTACJA

Komu należy protokolarnie przekazać kompletną dokumentację pozostającą po pierwszym etapie realizacji?

03 | OGRODZENIE

Kiedy zakończy się finansowanie zabezpieczenia placu budowy przez dotychczasowy podmiot?

Czy zabezpieczenie przejmie Gmina?

Czy przejmie je kolejny wykonawca?

04 | STAN ZERO

Czy nowy wykonawca otrzyma jednoznacznie udokumentowany rzeczywisty stan inwestycji, od którego rozpocznie własną odpowiedzialność?

I WŁAŚNIE TUTAJ WIDZIMY RYZYKO

Nie chodzi wyłącznie o ryzyko finansowe.

Chodzi o ryzyko przerwania ciągłości odpowiedzialności.

Jeżeli nie określimy jednoznacznie:

kto kończy,

kto przejmuje,

co przejmuje,

w jakim stanie,

w jakiej dacie,

na podstawie jakiego protokołu,

to po kilku miesiącach może być niezwykle trudno odpowiedzieć na najprostsze pytanie:

KTO ODPOWIADAŁ ZA TEN FRAGMENT PROCESU?

KTO ZARABIA — KTO PONOSI RYZYKO?

W prawidłowo działającym procesie budowlanym nie powinny to być dwa zupełnie różne światy.

Wykonawca kalkuluje ryzyko.

Zamawiający opisuje przedmiot zamówienia.

Projektant odpowiada za dokumentację w swoim zakresie.

Kierownictwo budowy dokumentuje przebieg realizacji.

Nadzór kontroluje.

Inwestor podejmuje decyzje należące do jego roli.

Każdy uczestnik ma swój zakres.

Problem zaczyna się wtedy, gdy:

korzyść pozostaje u jednego uczestnika procesu, a niezidentyfikowane ryzyko zaczyna wędrować pomiędzy pozostałymi.

To jest zjawisko, które powinien wychwytywać audyt.

TRZY CZĘŚCI. JEDNO RÓWNANIE.

I — PIENIĄDZE

Kto miał dostęp do pieniędzy?

II — CENA

Kto policzył cenę?

III — RYZYKO

Kto miał zarobić, a kto miał ponieść ryzyko?

ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Bo na końcu każdej inwestycji pozostaje coś więcej niż budynek.

Pozostaje:

ślad decyzji.

7 PYTAŃ NA ZAMKNIĘCIE TRYLOGII

  1. Czy każdy uczestnik procesu znał rzeczywisty zakres ryzyka przed rozpoczęciem robót?
  2. Czy cena obejmowała rzeczywisty STAN ZERO?
  3. Czy dokumentacja pozwalała wykonawcom prawidłowo oszacować ryzyko?
  4. Kto ponosi ekonomiczne konsekwencje przerwania pierwszej realizacji?
  5. Kto obecnie odpowiada za zabezpieczenie placu budowy i finansowanie tego zabezpieczenia?
  6. W jaki sposób zostanie udokumentowana granica odpowiedzialności pomiędzy poprzednim a kolejnym etapem realizacji?
  7. Czy doświadczenia z pierwszej realizacji zostały wykorzystane do ograniczenia ryzyka w III postępowaniu?

To ostatnie pytanie jest dla mnie najważniejsze.

Bo właśnie ono prowadzi nas od historii do WiEN-AUDIT 2.0.

TRYLOGIA ZAMKNIĘTA

Nie kończymy jej stwierdzeniem:

„wiemy, kto zawinił”.

Kończymy ją znacznie ważniejszym stwierdzeniem:

Wiemy, o co należy zapytać, jakie dokumenty zabezpieczyć i gdzie znajdują się miejsca wymagające wyjaśnienia.

To jest różnica pomiędzy opinią a audytem.

WiEN-AUDIT INSIGHT™

FAKTY. ANALIZA. WZORCE. ODPOWIEDZIALNOŚĆ.

Nie ustajemy w dokumentowaniu procesu.

Nie dlatego, żeby kogokolwiek oskarżać.

Robimy to dlatego, żeby za rok, trzy albo siedem lat nie trzeba było rekonstruować z pamięci tego, co dzisiaj można jeszcze zapisać na jednej osi czasu.

PIENIĄDZE → CENA → RYZYKO → ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Równanie zamknięte.

MODEL WiEN-AUDIT™ 2.0

Naprawiać system, a nie ludzi.